Aukcje kredytowe, to nie żadne aukcje?
29.12.2009 r.
Tytuł niniejszego artykułu nosi znak zapytania ponieważ nie chcemy ewentualnie krzywdzić tym wpisem serwisów reklamujących się jako aukcje kredytowe, gdzie słowo "aukcja" rzeczywiście oznacza to co powinno oznaczać a więc licytowanie się ofertami. Jednak na ile zorientowaliśmy się, istniejące tzw. aukcje kredytowe nie mają nic wspólnego z aukcją, z licytowaniem się wzajemnie przez banki ofertami kredytów w celu pozyskania klienta - kredytobiorcy. To, używając angielskiego określenia, po prostu "misname", być może celowo wprowadzjący klientów w błąd. Czytając reklamy tych rzekomych aukcji kredytowej można ze wszech miar odnieść wrażenie, że wystawiając jako kredytobiorca zapytanie o kredyt z podaniem interesujących nas kryteriów i warunków powodujemy, że banki jeden przez drugiego zaczynają się wzajemnie przelicytowywać aby zaoferować najlepsza ofertę i zostać wybranym przez klienta. Czytamy tu i ówdzie zachęty do udziału w aukcjach kredytowych, coś w rodzaju "Niech banki swoimi ofertami kredytów biją się o Ciebie". Potencjalny użytkownik takich rzekomych aukcji kredytowych ma prawo i może myśleć, ze bank widzą wzajemnie swoje oferty gdyż taka jest od wieków specyfika aukcji i licytacji. Ku swojemu zaskoczeniu odkrywamy jednak ze wcale tak nie jest - banki nie widzą ofert kredytów konkurencji więc nie ma mowy o aukcji i o licytacji. Niektórzy więc przyrównują te "aukcje kredytowe" do zwykłych porównywarek kredytów i w zasadzie trudno zaprzeczyć. Natomiast traktowanie jako wiążących wyników z porównywarki kredytu nie wydaje się najlepszym sposobem wyboru oferty kredytu. Banki po prostu wystawiają tu każdy (w odpowiedzi na zapytanie klienta?) ofertę której nie modyfikują w trakcie "aukcji" przede wszystkim z wiadomego, podanego wyżej powodu. Podobno jedyny portal na którym faktycznie odbywały się aukcje kredytowe, już nie istnieje. Być może był zbyt czasochłonny dla banków (dla pracowników banków) które uczestnicząc w aukcjach musiały modyfikować swojej oferty kredytów.
Powrót