Kredyty bez BIK, pożyczki z komornikiem.
Sprawdzenie kredytobiorcy w BIK tylko częściowo chroni banki przed ryzykiem udzielenia zadłużonym kredytobiorcom tak zwanego złego kredytu czyli takiego, z którego spłatą i odzyskaniem będą problemy. Kredytobiorca który ma nienaganną jak dotąd historię w BIK, może mieć już inne, w tym także już wymagalne zobowiązania pozabankowe, a te nie trafiają do bazy Biura Informacji Kredytowej. Tym niemniej, zła historia w BIK przekreśla możliwość uzyskania kredytu w banku i naszym zdaniem słusznie. Dlatego że banki udzielają kredytów ze środków zdeponowanych przez obywateli na lokatach i kontach bankowych i zbyt wiele nieodzyskanych kredytów mogłoby narazić deponentów na straty. Z myślą o osobach oraz firmach które ze wspomnianego powodu nie mogą otrzymać kredytu w banku, oferowane są pozabankowe kredyty bez BIK i o takich traktuje niniejsza strona.
Provident - od 300 zł. do 5.000 zł. na okres 28, 42 i 55 tygodni.
VIA SMS - od 100 zł. do 1.500 zł. na okres do 30 dni.
Czy pożyczka Provident bez BIK jest godna polecenia? W internecie wpisywane są czasem frazy np. "pożyczka bez BIK inna niż Provident" chyba dlatego że Provident wydaje się niektórym osobom zbyt drogi a jako pożyczka badzo znana na rynku, doczekała się oprócz pochwał także i narzekań ze strony pożyczkobiorców. Szczerze informujemy niniejszym, że nie znamy pożyczki bez BIK tańszej niż Provident; gdybyśmy o takiej wiedzili, to jej reklama z pewnością znalazłaby się na tej stronie internetowej. Każdy, kto poszukuje "czegoś" bez BIK powiniem uświadomić sobie że każdy kredyt bez BIK jest drogi, droższy niż bankowy. Jak to się mówi potocznie - "nie ma na to siły" - firma pożyczkowa oferująca pożyczki dla zadłużonych osób i firm, ryzykuje więcej niż bank, ponieważ przyznaje pożyczkę już zadłużonemu klientowi. O Providencie wiadomo natomiast co następuje. Po pierwsze, Provident na pewno pożyczki przyznaje bez żadnych opłat z góry podczas gdy wiele firm nastawionych jest jedynie na wyłudzanie pieniędzy od pożyczkobiorców w formie opłat wstęnych i być może nigdy nikomu żadnej pożyczki nie wypłaciło. Firmy takie wabią nieraz klientów rzekomo bardzo niskim oprocentowaniem rzeczywistym pożyczki, co już od razu, jak chodzi o kredyt bez BIK, powinno wzmóc czujność klienta. Po drugie, Provident z pewnością stosuje cywilizowane metody odzyskiwania pożyczki jako znana, stara międzynarodowa korporacja. Nie wiadomo natomiast jak będzie przebiegać proces egzekwowania należności przez jakąś nieznaną firme pożyczkową. Jest to zagadnienie istotne ponieważ osoba zadłużona która zaciąga kolejną pożyczkę, dość często ma problemy z zapłatą w terminie wyznaczonym w umowie.
Kredyty bez BIK i z komornikiem czyli dla zadłużonych osób. Prezentujemy w tej środkowej (szerokiej) kolumnie uczciwe, sprawdzone przez pożyczkobiorców oferty tego typu pożyczek. Nie mamy wpływu natomiast na to, jakie i czy uczciwe firmy reklamują się w ramach zamieszczonych też na tej stronie reklam kontekstowych, nie sprawdzamy tego i weryfikację tych innych firm pożyczkowych pozostawiamy Państwu w przypadku zainteresowania konkretnym kredytem bez BIK czy z komornikiem. W internecie reklamuje się wiele firm pożyczkowych rzekomo udzielających kredytów bez BIK, jednak w niektórych przypadkach są to nieuczciwe firmy jedynie wyłudzające pieniądze od klientów. Pożyczki Provident w szczególności to oferta poważnej, międzynarodowej firmy, pozytywnie zweryfikowanej przez miliony naszych rodaków którzy pożyczki otrzymali. Generalnie jak chodzi o parabanki oferujące tego typu pożyczki, to wysokie oprocentowanie rzeczywiste (znacznie wyższe niż w przypadku kredytów bankowych) tych pożyczek jest standardem. Banki natomiast raczej niechętnie udzielają kredytów osobom zadłużonym, posiadającym negatywną historię w BIK.
Zapytaliśmy w kilku znanych, ogólnopolskich bankach, czy jest możliwe uzyskanie kredytu w sytuacji kiedy figuruje się w BIK jako niesolidny kredytobiorca (mający problemy ze spłatą kredytu aktualnie lub w przeszłości) lub gdy przeciwko kredytobiorcy toczy się postępowanie egzekucyjne prowadzone przez komornika. O ile rzecz jasna bank o takim postępowaniu wie, bo może nie wiedzieć. Odpowiedzi które otrzymaliśmy czasem brzmiały nieco może dyplomatycznie, czyli że przypadek każdego kredytobiorcy rozpatrywany bywa indywidualnie. I że w związku z tym nie można wykluczyć, że osoba negatywnie notowana w BIK albo "z komornikiem" otrzyma kredyt. I że badana jest zdolność kredytowa kredytobiorcy w ujęciu kompleksowym.
Jednakże ci bankowi konsultanci dość zgodnie i jasno dawali do zrozumienia, że osoba przeciwko której toczy się postępowanie egzekucyjne ma nikłe (żadne?) szanse na uzyskanie kredytu, podobnie jak w przypadku złych wzmianek w BIK. W bankach tych, według uzyskanej przez nas informacji w ofercie nie ma kredytów określanych jako "kredyty bez BIK" czyli bez sprawdzania historii kredytobiorcy w Biurze Informacji Kredytowej. Należy jednak wiedzieć o tym, że negatywna informacja w BIK to nie tylko ta z której wynika że klient ma przeterminowany dług z tytułu kredytu, ale też i ta z której wynika, że miał taki dług w przeszłości. Negatywną informacją w BIK jest też ewentualnie i taka z której wynika że klient już ma zaciągnięty inny kredyt, pomimo tego że spłaca go terminowo, zgodnie z ustaleniami w umowie o kredyt. Taki spłacany kredyt osłabia bowiem zdolność kredytową jak chodzi o spłacanie nowego kredytu. Popytaliśmy też w bankach, co w sytuacji kiedy klient ubiegający się o kredyt co prawda ma zajęcie komornicze pensji i jest negatywnie notowany w BIK, ale jednocześnie jest jedynym właścicielem nieruchomości która nie posiada żadnych obciążeń, otrzymaliśmy odpowiedź (zresztą zgodna z naszymi przewidywaniami) że bank nie tylko patrzy na to, czy kredytobiorca oferuje wystarczające zabezpieczenie kredytu. Dla banku ważne jest aby kredyt był spłacany terminowo. W przeciwnym wypadku, kiedy na wniosek banku dojdzie do wszczęcia egzekucji zwłaszcza z nieruchomości kredytobiorcy w celu wyegzekwowania spłaty (już przecież) przeterminowanego kredytu, to takie postępowanie egzekucyjne może ciągnąć się rok albo i dwa lata a przy tym nie ma gwarancji, że nieruchomość znajdzie nabywcę na licytacji. Przez cały ten czas pieniądze banku są zamrożone (choć narastają odsetki) i bank nie może udzielić kolejnego kredytu a ponadto pamiętajmy o tym, że pieniądze te są po części własnością klientów banku którzy założyli w nim lokaty. Jeżeli takich przypadków będzie sporo, wówczas bank nie będzie prawidłowo funkcjonował z racji deficytu gotówki.
Poza tym jednak przytoczmy istotne dla niniejszych rozważań zapisy zawarte w nowej Ustawie o kredycie konsumenckim. "Art. 9. 1. Kredytodawca przed zawarciem umowy o kredyt konsumencki zobowiązany jest do dokonania oceny ryzyka kredytowego konsumenta.
2. Ocena ryzyka kredytowego dokonywana jest na podstawie informacji uzyskanych od konsumenta lub na podstawie informacji zawartych w bazie danych.
3. Konsument zobowiązany jest do przedstawienia, na żądanie kredytodawcy, dokumentów i informacji niezbędnych do dokonania oceny ryzyka kredytowego.
4. Jeżeli kredytodawcą jest bank, ocena ryzyka kredytowego dokonywana jest zgodnie ust. 1 - 3 przy uwzględnieniu art. 70 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe.". Banki mają więc w dalszym ciągu obowiązek sprawdzać, oceniać ryzyko kredytowe w przypadku potencjalnego kredytobiorcy. Co prawda, jak widać taki obowiązek ustawa nakłada też na parabnki, ale zwróćmy uwagę na to jak ogólnikowo, enigmatycznie przedstawia się ten zapis dotyczący kredytodawców nie będących bankami a więc podmiotów określanych jako parabanki.
Hasło - kredyty bez BIK - to w rzeczywistości więc ofera pozabnakowych firm odnosząca się do udzielanych przez takie firmy pożyczek bez sprawdzania w BIK. Natomiast jeśli chodzi o "kredyty z komornikiem" albo "kredyty komornicze" - w takich wypadkach bank może nieświadomie udzielić kredytu klientowi przeciwko któremu prowadzione jest postępowanie egzekucyjne.
Teoretycznie nie w każdej sytuacji bank dowie się, że klient ubiegający się o kredyt jest dłużnikiem przeciwko któremu komornik prowadzi egzekucję. Dowie się, jeżeli egzekucja prowadzona jest z tytułu niespłaconego kredytu lub pożyczki bankowej, zresztą w takim przypadku już wcześniej w BIK jest stosowana informacja o zaległości kredytowej klienta. W przypadku kredytów gotówkowych udzielanych na podstawie zaświadczenia o dochodach bank również może uzyskać informację o zajęciu komorniczym pensji osoby ubiegającej się o kredyt. Zapoznaliśmy się w jednym z banków ze wzorem oświadczenia o wysokości dochodów, które wypełniają pracodawcy; jest w nim również miejsce na informację czy wynagrodzenie jest zajęte i w jakiej kwocie. Czyli, i w tym wypadku bank może mieć wiedze o tym, czy klient ubiegający się o przyznanie kredytu ma problemy z komornikiem. Banki korzystają też z baz Biur Informacji Gospodarczych z których najbardziej znane to chyba wciąż Krajowy Rejestr Długów. Będzie więc problem, z uzyskaniem kredytu jeśli np. prowadzimy firmę i zalegamy z zapłatą faktury w związku z czym kontrahent - wierzyciel umieścił stosowną informację o nas w takiej bazie. Jeżeli dług jest już zasądzony prawomocnym orzeczeniem sądu, wierzyciel może uzupełnić wpis w BIG-u o stosowną wzmiankę; wówczas informacja o długu staje się bardziej wiarygodna a my jako klient w oczach banku jeszcze mniej. Bank może też od nas zażądać oświadczenia, że nie posiadamy zaległości publicznoprawnych a więc z tytułu składek ZUS oraz podatków. Teoretycznie (praktycznie zapewne też) istnieje taka możliwość że bank przed udzieleniem kredytu nie dowie się o tym, że przeciwko klientowi toczy się postępowanie egzekucyjne z tytułu jakiegoś np. prywatnego długu w związku z niespłaconą pożyczką prywatną . W przypadku długów gospodarczych, z niezapłaconych faktur, z kolei nie każdy wierzyciel - firma ma podpisaną umowę z takim czy innym BIG-iem, więc nie każdy umieszcza tam wpis o swoim dłużniku. Sami komornicy sądowi prowadzący postępowania egzekucyjne, nie mają uprawnień aby umieścić dłużnika ani w Biurze Informacji Kredytowej ani w Biurze Informacji Gospodarczej a banki, o ile nam wiadomo, nie zbierają rutynowo informacji od komorników. Oczywiście jeżeli komornik zajął Ci konto w banku w którym ubiegasz się o kredyt, bank niewątpliwie odnotuje ten fakt.
Również kredyty konsolidacyjne (raczej) nie są przeznaczone dla osób mających przeterminowane długi, w tym zwłaszcza będące przedmiotem postępowań egzekucyjnych. To absolutnie nie są kredyty bez BIK-u. Idea kredytu konsolidacyjnego jest inna; kredyt konsolidacyjny konsoliduje w jeden inne kredyty i łącznie obniża ich ratę (uwaga, ratę, a nie całkowity, ostateczny łączny koszt) ale nie w sytuacji kiedy kredytobiorca posiada zaległości w spłacie tych kredytów.
Czy uzyskanie "kredytu z komornikiem" (jeśli bank o komorniku w naszej sprawie wie) jest niemożliwe, tego nie zgłębialiśmy. W internecie można na jakimś forum znaleźć informację, że takiego kredytu oddłużeniowego udzielają czy udzielały SKOK-i. Nie weryfikowaliśmy tej informacji. Zaznaczamy, że poruszane przez nas zagadnienie dotyczy kredytów udzielanych przez banki (gwoli ścisłości produkt o nazwie "kredyt" to produkt wyłącznie bankowy). W przypadku pożyczek pozabankowych uzyskanie pożyczki w przedstawionych sytuacjach jest znacznie łatwiejsze, tym bardziej że niektóre z takich firm pożyczkowych wprost reklamują swoje produkty jako np. "kredyty z komornikiem".
Według nas nie ulega wątpliwości iż owe kredyty bez BIK dla zadłużonych będą stawać się coraz częściej poszukiwanymi pożyczkami w porównaniu do tych bankowych. A to głównie za sprawą nowej ustawy o udostępnianiu informacji gospoodarczych dzięki której do BIG-ów a zwłaszcza do KRD trafi też cała masa długów prywatnych czyli np. z tytułu pożyczki uzielonej przez wujka siostrzeńcowi. Nasuwa się pytanie jak zachowają się banki gdy przybędzie kilka milionów dłużników, których wnioski jako kredytobiorców trzeba będzie odrzucać. Może złagodzą procedury i pojawią się także bankowe kredyty dla zadłużonych i bez BIK. Wszak dług to dług, nie ważne czy z tytułu kredytu w BIK czy z tytułu prywatnej pożyczki z wyrokiem - w BIG.
Parabanki, czyli firmy pożyczkowe udzielające kredytów bez BIK, w odniesieniu do niespłacanych pożyczek nie mają takiego przywileju jak banki w zakresie samodzielnego wystawiania bankowych tytułów egzekucyjnych. Parabanki muszą występować do sądu po nakaz zapłaty a ich pożyczkowi dłużnicy są uprawnienie do wniesienia środka odwoławczego od nakazu zapłaty i często korzystają z tego prawa, by tylko odroczyć wszczęcie postępowania egzekucyjnego. Takie postępowanie to zazwyczaj przejaw krótkowzroczności dłużnika bo przecież w końcu pożyczkodawca otrzyma z sądu tytuł wykonawczy i wniesie do komornika o egzekucję przeterminowanej pożyczki. A przecież przez cały czas, gdy toczyło się postępowanie sądowe, powiększały się odsetki za zwłokę, niebagatelnie powiększając należność do wyegzekwowania od pożyczkobiorcy.