Przypadki pożyczkodawców, poręczycieli i żyrantów.

Jedna z firm (w tym wypadku windykacyjna) będących naszym konsultantem zgodziła się udostępniać nam treści zapytań, jakie kierują do nich osoby / firmy które albo podżyrowały, poręczyły komuś pożyczkę lub kredyt i musiały same je spłacić albo zapytania od tych, którzy sami udzielili pożyczki innemu podmiotowi. Teraz zaś nie mogą odzyskać swoich pieniędzy i poszukując pomocy, zwracają się do takich właśnie firm. Będziemy zamieszczać tu takie zapytania z opisami indywidualnych historii i sytuacji, praktyczne przypadki pożyczkodawców i żyrantów; niektóre opatrzone naszym komentarzem. Po to, aby wzmóc czujność i ostrożność potencjalnych poręczycieli, żyrantów i pożyczkodawców. Jak już widać, przypadki bardzo różne. Zapraszamy do lektury poniżej i na kolejnych stronach tego działu. I do refleksji, gdyż jak widać, pochopna decyzja może oznaczać kłopoty. Odzyskiwanie pieniędzy z udzielonej pożyczki albo (tym bardziej) ze spłaconego jako poręczyciel kredytu często kończy się fiaskiem. Podobno tego rodzaju maili jak niżej, ta firma windykacyjna otrzymuje codziennie kilkanaście. O czymś to świadczy. Zaczynamy od maila dotyczącego stosunkowo niewysokiej kwoty, ale obrazującego sytuację, która nigdy nie powinna mieć miejsca, a więc pożyczenie pieniędzy bez potwierdzenia przekazania gotówki, bez pisemnej umowy.

Zwracam się do Państwa z następującym pytaniem 1, 5 miesiaca temu udzieliłam pożyczki na kwote 4 tys zł kwota miała zostac mi zwrócona po 4 dniach, tak się jednak nie stało do tej pory, a nie została spisana umowa pożyczki i tylko mam świadka będącego przy przekazaniu pieniędzy. Zwracam się zatem do Państwa z pytaniem: jakie koszty poniose jesli zgłosze tą sprawe do Państwa Firmy. Prosze o odpowiedź

kredyty.aid.pl: Sąd może dać wiarę zeznaniom świadka, ale może też okazać się zgoła przeciwnie. Może uda się Pani nagrać rozmowę z dłużnikiem o ile zechce rozmawiać na temat pożyczki i powie coś z czego będzie wynikać, że ją u Pani zaciągnął. Można następnie próbować wykorzystać takie nagranie jako dowód w sądzie. Nie wiemy zresztą jakie jest jego nastawienie, optymalnie byłoby gdyby podpisał zobowiązanie do zwrotu pożyczki.

Państwa firmę znalazłam pod hasłem windykacja Szczecin. Proszę o radę i ewentualną pomoc. W Grudniu 2007r zaciągnełam Kredyt Gotówkowy w wysokości 20.000 zł w ... na PROśBĘ ZNAJOMEGO (posiadam jego własnoręczne oświadczenie na piśmie) który zobowiązał się w/w Kredyt spłacać. Raty wpływały (spłacane przez znajomego) do Listopada 2008. W Lutym br.otrzymałam ponaglenie do spłaty nie uregulowanych rat z ... W związku z powyższym zwracam się z pytaniem czy-mogę na podstawie oświadczenia złożonego przez osobę dla której kredyt zaciągnełam egzekwować spłatę kolejnych rat przez Waszą Firmę? Do spłaty realnie pozostało około 30.000 zł

kredyty.aid.pl: Ponieważ to Pani zawarła z bankiem umowę o kredyt, więc dla banku to Pani jest dłużnikiem a nie Pani znajomy dla którego wzięła Pani kredyt. Bank będzie egzekwował zwrot kredytu od Pani. Co do oświadczenia znajomego to wydaje się, iż może Pani domagać się od niego i egzekwować na drodze cywilnej (czyli w postępowaniu sądowym) zwrotu tylko tych kosztów które już Pani poniosła spłacając kredyt.

Nasz przyjaciel pożyczył od nas dla swojego serdecznego kolegi 150 tys. zł. Serdeczny kolega mimo długoletniej z nim znajomości okazał się nieuczciwym. Pożyczka została potwierdzona zawarciem umowy w dniu 15.05.2004r. 01 stycznia tego roku pożyczkobiorca przyjął do wiadomości wypowiedzenie umowy i konieczność zwrotu pożyczki w ciągu miesiąca. Żądanie zwrotu pożyczki zostało przedstawione na piśmie i potwierdzone jego podpisem. Proszę uprzejmie o wszczęcie procedury windykacyjnej. Pożyczka została udzielona formalnie przez moją żonę ... Ja, ... będę zajmował się kontaktem z Wami. Dokumenty będą sygnowane przez moją żonę.

zwracam sie do Panstwa z prosba o udzielenie mi pomocy lub porady w dosc skomplikowanej sprawie. W grudniu 2004 moj tata (po plajcie mojej i mojego bylego partnera zyciowego- nie meza, firmy) wziol kredyt konsolidacyjny w wysokosci 206 000 pln w ... na 20 lat, kwota miesiecznej splaty to 702 CHF. Zastawem dla banku byl i jest dom rodzicow mojego bylego partnera. Bank jest w rzeczy samej wpisany oczywiscie do ksiag wieczystych tejze nieruchomosci. Nieruchomosc ta zostala wowczas wyceniona przez rzeczoznawce na ok 375 000 pln. Dom ten jest polozony w gorach w ... w miedzyczasie warty ok 500 000 pln. O co chodzi. Moj partner oraz ja zobowiazalismy sie do miesiecznego regulowania tej naleznosci tak, aby dom byl bezpieczny i moj tata nie mial spotkania z komornikiem. Okazuje sie natomiast, ze ja od niemalze 4 lat juz sama place miesiecznie te raty a moj byly partner ma to gleboko w powazaniu. Zdaje sobie sprawe z tego, ze zaprzestanie splaty nie spowoduje, ze bank dokona przez nas upragnionej licytacji ale najpierw przyjdzie o kase do mojego taty, ktory jest nadal czynny zawodowo. Nie wiem jak funkcjonuja firmy windykacyjne. Czy to jest mit, ze mozna kredyt sprzedac firmie windykacyjnej? W ten sposob, ze: my sprzedajemy ten kredyt firmie windykacyjnej, splacamy naleznosc do banku, nastepuje wpis firmy windykacyjnej do kasiegi wieczystej i albo oni w sensie teraz moi byli niedoszli tescie splacaja firme windykacyjna a jak nie to sprzedaja nieruchomosc?? Kwota naleznosci glownej, gdyby splacic w tej chwili wynosi 180 000 pln, a nieruchomosc,3 pietrowy wyremontowany dom w gorach jest wart prawie 500 000 pln, to chyba dobry interes. Nie wiem. Wiem tylko, ze musze co kolwiek zrobic aby uwolnic mojego tate od tego zobowiazania poprzez licytacje tego objektu. Moi byli niedoszli tescie nie zgodza sie na dobrowolna sprzedaz. Myslalam firmie ... ale niestety juz nie funkcjonuje na rynku. jakie my mamy w ogole szanse aby pozbyc sie tego kredytu poprzez licytacje tego domu tak, aby komornik nie ruszyl dochodow mojego ojca. Panstwo B. do ktorych nalezy dom podpisali oczywiscie pismo dla banku potwierdzajace poddanie sie dobrowolnej egzekucji w razie braku splaty naleznosci, problem polega na tym, ze moj ojciec jest czynny zawodowo i ma emeryture ktory komornik moze sobie pobrac. W razie potrzeby mam tutaj wszystkie dokumenty moge je Panstwu zeskanowac i wyslac mailem do wgladu.

kredyty.aid.pl: Nie jesteśmy pewni czy rozumiemy Panią. Ponieważ to bank udzielił kredytu więc to bank jest wierzycielem i może sprzedać tę wierzytelność. Ojciec Pani jako dłużnik nie może sprzedać wierzytelności której jest dłużnikiem.

około rok temu pożyczyłem znajomemu ze studiów 27 800 zł. Oddał 5 000, zostało 22 800. Znajomy ten to ..., nie jest biedny - właśnie kupił mieszkanie, a pożyczka była przeznaczona na uzupełnienie wpłaty na samochód, który kosztował powyżej 100 000 (widziałem to auto, taki duży modny jeep). Nie spisaliśmy żadnej umowy. ... prawdopodobnie mieszka i pracuje w Warszawie. Ma wyższe wykształcenie, pracuje na stanowiskach kierowniczych w projektach IT. Jest to bardzo wysoko płatna praca (od 1 000 zł za dzień). Wiele razy zapewniał mnie, że pieniądze odda, ale tego nie zrobił. Mam maile i smsy z jego deklaracjami zwrotu pieniędzy. W trakcie rozmów telefonicznych deklaruje zwrot jak tylko dotrą pieniądze za jakąś fakturę lub 'dopnie' kredyt w banku, po czym nic się nie dzieje. Uzgodniliśmy już kilka nieprzekraczalnych terminów, które nie zostały dotrzymane. Ponieważ, jak widać, moje zdolności w nakłanianiu do zwrotu długu nie są wystarczające, postanowiłem oddać sprawę w fachowe ręce. Moje podstawowe pytania to: Czy ... zajmuje się takimi sprawami? Jaki będzie koszt takiej operacji? Czy kosztami tymi można obciążyć dłużnika? Jakie są możliwe drogi postępowania (windykacja? sprawa sądowa?)?

kredyty.aid.pl: Nie można obciążyć dłużnika kosztami prowizji firmy windykacyjnej, jeśli jako wierzyciel nie zastrzegł Pan tego w umowie pożyczki.

postaram się napisać w skrócie, mam wygraną sprawę z klauzulą wykonalności. Kwota pożyczona to 5000 zł + odsetki + koszty postępowania. Mój dłużnik, pani ..., gdzieś się ukrywa w Polsce (zam. Tychy), ewentualnie próbuje prowadzić jakieś interesy. Rozmawiałem z Komornikem odpowiedzialnym za jej rewir i podobno za kilka miesięcy ma licytować nieruchomość pani ... Stąd moje pismo do Was wiem, że owa pani posiada jeszcze ziemie, pokazywała mi akt właśności bodajże jej nieżyjących rodziców. Jednakże sprawa spadkowa nie była przeprowadzona i oficjalnie nie jest ich właścicielką. Komornik doradził mi, że mogę do niego złożyć wniosek o przeprowadzenie sprawy spadkowej i tu się pojawiają moje obawy. Że gdy Komornik przeprowadzi tę sprawę, to uzyskany przychód podzieli też na innych Wierzycieli (prawdopodobnie ktoś jeszcze pożyczył jej pieniądze). Zwracam się do Państwa z zapytaniem, czy podjęlibyście się tej sprawy. Z tego co mi wiadomo, to przeprowadzacie rzetelny wywiad i poszukiwania Dłużników i ich majątków. Nie chcę tego zlecać Komornkikowi tym bardziej, że to ja mu powninienm wskazywać "cele", zwłaszcza że nie mieszkam w tych rejonach i nie mam rozeznania. Nie wierzę w jego skuteczność, a poszukiwania mogą być powierzchowne i standardowe, a gdy nic nie wyegzekwuje, to będę obciążony dodatkowymi kosztami. Nie chcę płacić za brak efektów. Bardzo proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej prośby i o odpowiedź.

Zwracam sie z prośbą i zapytaniem w sprawie możliwości windykacji należności od dłużnika, za którego, jako poręczyciel, spłacam kredyt bankowy. Bank wystawił bankowy tytuł wykonawczy na poręczycieli i w ramach porozumienia z bankiem spłacam co miesiąc uzgodnioną kwotę 500 zł. Do dnia 31 stycznia kwota spłacona wynosi 20.000 zł. Z niezrozumiałych dla mnie powodów bank (komornik) nie egzekwował swojej wierzytelności od kredytobiorcy. Poniżej zamieszczam treść pisma z banku potwierdzającego istniejący stan faktyczny: Bank Pekao S.A Departament Kredytów Trudnych Klienta Korporacyjnego Terenowy Zespół Departamentu Kredytów Trudnych Klienta Korporacyjnego w Białymstoku w odpowiedzi na pismo z dnia 19 lutego 2008 r. informuje,iż państwo jako poręczyciele wekslowi - z tytułu umowy kredytu inwestycyjnego ... udzielonego ... prowadzącemu działalnośc gospodarczą pod nazwą ... z siedzibą w ... - dokonali spłaty części wierzytelności w wysokości 20.000,00 złotych (słownie złotych:dwadzieścia tysięcy 00/100) począwszy od dnia 25 listopada 2004 roku. (pismo banku ...). Bardzo proszę o informację, czy zechcecie Państwo przystąpić do czynności windykacyjnych, na jakich warunkach i czy istnieje możliwość odzyskania mojej wierzytelności.

kredyty.aid.pl: Bank ma prawo od razu skierować egzekucję kredytu przeciwko żyrantowi i tak robi jeśli taki sposób daje możłiwość szybszego wyegzekwowania zwrotu kredytu. Proszę też wziąć pod uwagę i to, że skoro bank jako warunek udzielenia kredytu zażądał poręczenia, to sam kredytobiorca mógł nie posiadać wystarczających dochodów, majątku aby móc otrzymać kredyt.

Dłużnik pożyczył od mojego ojca ok. 80 tyś. Umowa pożyczkowa została tak skonstruowana, że dług ma być oddany (wraz z odsetkami) przez firmę, za której pracownika podawał się ten człowiek. Niestety firma ta nie została zweryfikowana i prawdopodobnie nie ma żadnego związku między nią a dłużnikiem (firm o tej nazwie jest więcej). Mój ojciec i dłużnik są z Chorzowa. Czy Państwo zajmują się takimi sprawami?

kredyty.aid.pl: Jeśli jest tak, jak Pan pisze, to zwrotu pożyczki należy żądać od tego człowieka.

Proszę o określenie szans na skuteczną windykację w poniższej sytuacji. W marcu 2008 pożyczyłem znajomej 4600zł. Prosiła o pożyczkę na 2 tygodnie w celu wyrównania spraw z bankiem. Powiedziała, że w tym czasie umorzy część jednostek w funduszach, a bank nie może tyle czekać. Ponieważ takie procedury mogą się przedłużyć, zaproponowałem miesięczny termin - bez dodatkowych kosztów. Po tym okresie uzgodniliśmy odsetki 10% w skali miesiąca. Zapis ten służył jednemu celowi: wolałem, żeby p. ... bardziej opłacało się wziąć kredyt w dowolnej instytucji i mnie spłacić, niż zapłacić mnie tak wysokie odsetki. Sprawa zaczęła się jednak niepokojąco przedłużać. Faktycznie nastąpiły dwie częściowe spłaty przelewem: 1200zł w lipcu 1000zł we wrześniu Pomimo kolejnych ustaleń reszta nadal pozostaje niespłacona. Pani ... ma świadomość uzgodnionych odsetek, a przy podpisywaniu umowy wyjaśniliśmy sobie dokładnie intencje i treść zapisu o oprocentowaniu. Aktualna kwota zadłużenia to ok. 8000zł Umowa jest spisana własnoręcznie przez Dłużnika. W obecnej sytuacji interesuje mnie odzyskanie całego długu razem z odsetkami, ponieważ pożyczka została udzielona w marcu 2008 przy zupełnie innym kursie złotówki. W przypadku dodatkowych pytań proszę o kontakt mailowy lub telefoniczny.

kredyty.aid.pl: Odsetki w wysokości 10% w skali miesiąca to odsetki lichwiarskie, przewyższajace maksymalne, prawem dopuszczone odsetki. Sąd obniży je do odsetek maksymalnych wynoszących czterokrotność wartości stopy kredytu lombardowego NBP. Nie ma tu znaczenia to, że pożyczkobiorca sam zgodził się na tak wysokie odsetki podpisując umowę pożyczki.

Jest jeszcze trzecia sprawa - pożyczki, ale na sumę tylko 1900 zł, ale od maja 2003, co z odsetkami (ale tutaj nie wiem jaka jest stopa %, z tego co wiem, średnio 12%, bo w każdym roku są inne) daję trochę więcej; mam umowę pożyczki; byłem już kiedyś w sądzie w tej sprawie, ale wiadomo jak sądy działają, zanosiłem dodatkowe pisma itp., ale tak zeszło; osoba prywatna, pielęgniarka, pracuje chyba w szpitalu, dane wszystkie mam; tak przy okazji, to jej ufaliśmy, to nas okradła jak przychodziła opiekować się moją mamą - wzięła trochę złota i wypisała sobie czek na 500 zł z szuflady (ale to sąd wydał wyrok i oddała, co prawda inne złoto, bo to nasze pamiątkowe po dziadkach sprzedała w lombardzie); ale jak to się nie będzie Państwu opłacało, to proszę powiedzieć; tak tylko przy okazji tamtych spraw nawiązałem do tej ostatniej.

Około 1,5 roku temu pożyczyłem 9000zł koledze (osoba prywatna) niestety nie robiąc z nim umowy pisemnej. Umowa ustna była zawierana bez obecności osób trzecich. Termin umówionej spłaty minął a ja niestety nie otrzymałem zwrotu pożyczki. Nie posiadam żadnych dokumentów potwierdzających pożyczkę. Znam dokładne dane teleadresowe kolegi. Czy jest możliwe odzyskanie tych pieniędzy?

Chciałbym sie dowiedziec,jakie mam szanse na odzyskanie długu? Czy to nie uległo przedawnieniu? W 2003r kupiłem auto po wypadku. W momencie rejestracji auta, wyszło na jaw, ze na auto wzięto kredyt i go nie spłacono. Auto miało AC z którego klient pobrał kasę. W dowodzie rejestracyjnym nie było wpisu, że jest kredyt z banku Volkswagen Bank Polska S.A. Dostaliśmy natychmiastowy nakaz spłaty kredytu w kwocie 11500 zł, w ciągu 7 dni. W Gdyni odbyła się sprawa w sądzie 2004 r wygraliśmy, ale klient dostał 1,5 roku w zawieszeniu i 800 zł na dom dziecka. Jakie mamy szanse? Czy należą się tez odsetki od tej kwoty? Proszę o odpowiedz od państwa.

kredyty.aid.pl: Może Pan dochodzić także odsetek za zwłokę. Jeżeli w wyroku w sprawie karnej sąd orzekł także obowiązek naprawienia szkody poprez zwrot pieniędzy ale nie ma mowy o odsetkach, wówczas może Pan dodatkowo wystąpić z powództwem cywilnym przeciwko dłużnikowi, domagając się także zasądzenia ustawowych odestek za zwłokę.

Witam W nawiązaniu do naszej rozmowy przesyłam dokumenty dotyczące pożyczki jakiej udzieliłam Pani ... 17 lutego br. z terminem płatności do dnia 5 marca br. Do dnia dzisiejszego pieniądze nie zostały zwrócone i chciałabym niniejszym prosić Państwa o wyegzekwowanie należnej mi kwoty. Pani ... jest koleżanką z liceum mojego męża, i w lutym poprosiła go o pożyczenie 25 tyś bo podobno miała bardzo okazyjnie kupić jakąś nieruchomość i brakowało jej takiej kwoty, obiecała, że w ciągu niespełna 3 tygodni odda ją powiększoną o 40%. Ponieważ mój mąż nie dysponował taką sumą ja zgodziłam się pożyczyć jej tą kwotę z moich oszczędności, nie ukrywam, że licząc naiwnie na zysk. Nie sądziłam, że znajoma męża okaże się oszustką. Spisałyśmy umowę pożyczki i 17 lutego br. wpłaciłam na jej konto 25 tyś (skan umowy i dowodu wpłaty w załączeniu) Kiedy nadszedł czas spłaty Pani ... poprosiła o odroczenie jeszcze na 2 tygodnie terminu płatności w zamian za co mój zysk z tytułu umowy miał wzrosnąć o 8 tyś. I te 8 tysięcy wpłaciła na moje konto 11 marca br. Kiedy minął kolejny termin znowu poprosiła żeby przesunąć spłatę o kolejne 2 tygodnie i znowu obiecała przelać za to dodatkowe 8 tysięcy. Wysłała mi nawet potwierdzenie przelewu (skan w załączeniu) tyle, że sfałszowany bo pieniądze nigdy nie dotarły. Od tego czasu bezskuteczne próbuję odzyskać moje pieniądze jednak bezskutecznie. Tłumaczenia są przeróżne, nieszczęścia jakie rzekomo spotykają Panią ... to m.in. : córka poroniła, ukradli jej: samochód, telefony, wszystkie dokumenty, laptopa, dostała raka biodra, kolejno umierają jej członkowie rodziny. Wszystko to oczywiście brednie wyssane z palca. 14 maja wysłałam jej mailem skan wezwanie do zapłaty (kopia znajduje się w załączeniu) z następującym komentarzem: "W załączeniu przesyłam wezwanie do zapłaty, proszę je wydrukować i odręcznie na nim napisać : potwierdzam odbiór w dniu 14.05.2009 i podpisać czytelnie imieniem i nazwiskiem. Kopię tego pisma z Pani adnotacją proszę wysłać jutro najpóźniej do 11.00 skanem na mojego maila lub faxem na numer ... a oryginał pocztą na adres .... Ponadto proszę o mailowe potwierdzenie naszych dzisiejszych, telefonicznych ustaleń tj. dzisiaj wpłaca Pani na moje konto 3.000 zł, jutro tj. 15.05.2009 - 5.000 zł a do końca przyszłego tygodnia resztę należnej kwoty. Podkreślam, że daję Pani naprawdę ostatnią szansę na wywiązanie się ze zobowiązań wobec mnie, jakiekolwiek naruszenie tych ustaleń spowoduje, że podejmę wszelkie możliwe kroki w celu odzyskania moich pieniędzy." W tym dniu otrzymałam na moje konto 2 tysiące i telefoniczną przysięgę że kolejne pieniądze dostanę najpóźniej nazajutrz czyli 15 maja. Żadne pieniądze oczywiście już nie przyszły podobnie jak potwierdzone przez P. ... wezwanie do zapłaty. Do dzisiaj P. ... utrzymuje, że wpłaciła 15 maja na poczcie te 5.tyś a oryginał potwierdzenia wysłał priorytetem wraz z podpisanym przez siebie wezwaniem do zapłaty. Mówiąc to przysięga na życie swojej córki. Mam w swoim telefonie sms-a od niej o następującej treści: "Uprzejmie informuje Panią że odesłałam wezwanie do zapłaty asygnowane moim podpisem i wskazaną datą (14 maj) na podany przez Panią adres. Z poważaniem .... Od tej chwili czuję się zobligowana wyznaczonym terminem." Wiadomość tą dostałam 17 maja. Pieniędzy nadal nie mam a ponieważ jestem w 9 miesiącu ciąży i nie powinnam się denerwować oddaję sprawę w Państwa ręce z prośbą o jak najszybsze działanie. W razie jakichkolwiek pytań jestem do Państwa dyspozycji. Umowa między nami, chciałabym żeby obowiązywała od 27 maja br. bo podobno mam dostać dzisiaj jeszcze jakieś pieniądze, które wyszły rano przelewem, to mało prawdopodobne ale jeśli to nastąpi to oczywiście bezzwłocznie dam znać.

powrót do góry