Pożyczka ze wspólnego konta.
24.02.2010 r.
Pytanie: Chciałbym zlecić windykację do firmy windykacyjnej ale przedtem potrzebuję
porady a historia sprawy jest taka jak niżej:
-czerwiec 2007 pożyczam panu Jan K. kwote 20000zl (dwadzieścia
tysięcy
zł) na podstawie tylko ustnej umowy
na okres do dwóch lat. Spłatę ustalono po 10000 zł. rocznie.
Posiadam tylko dowód wpłaty (przelew bankowy) z adnotacją w tytule
przelewu: "pożyczka". Pan Jan K. prowadzi dzialalność gospodarczą.
Fakty personalne/osobiste mogące mieć wpływ na sprawę:
-Dłużnik Jan K. jest bratem mojej byłej żony Małgorzaty.
-Wrzesien 2006 Jan K. opuszcza żone Magdę i dzieci i przeprowadza
sie
do Jastrzebia Zdr.
-Czerwiec 2007 mając kłopoty finansowe, pożycza ode mnie 20.000 zł., przelewu dokonuję ze wspólnego z moją żoną konta bankowego.
-Sierpien 2008 rozwód pomiędzy mną a zoną Małgorzatą (siostra dłużnika),
była żona wyjeżdża z nowym partnerem na stałe do Hamburga.
-po rozwodzie spotykam sie z opuszczoną żoną dłuznika, panią Magdą
-Listopad 2009 dlużnik Jan K. rozwodzi sie ze swoją żoną Grażyną
-od listopada 2009 żyję razem z panią Magdą, byłą żoną dłużnika.
Do tej pory nie została zwrócona pożyczka ani żadna rata.
Od listopada 2009 roku pan Jan K. demonstracyjnie rozgłasza wśród
rodziny: "żadnych pieniędzy mu nie oddam bo sprzedałem mu żonę"
Na te słowa mam świadków: moja corka Luiza, córka pana Jana
K.:
Edyta K.
Od roku prowadziłem rozmowy z dlużnikiem w sprawie zwrotu pożyczki -
bezskutecznie. Teraz doszła jeszcze jego sprawa osobista gdzie nie widać
już
żadnej szansy na
bezkonfliktowy zwrot pożyczki.
Chodzi mi więc o poradę - odpowiedź czy ja mogę sam bez żony występować
jako
wierzyciel i podpisać umowę z firmą windykacyjną gdy ten przelew (czyli w
sumie ta pożyczka) była ze wspólnego konta które miałem z żoną? Bo na to
żeby była żona podpisała się na umowie windykacyjnej razem ze mną nie mam
co
liczyć. I czy w takiej sytuacji mogę żądać na swoje konto całe 20 tys. zł.
(a potem przekazać żonie byłej połowę z tego) czy tylko mogę jako ja
zlecić
do windykacji połowę tej kwoty.
Porada: Odpowiadając na zadane pytanie przyjęto założenie, że osoba zainteresowana
nie dokonała podziału majątku wspólnego po rozwodzie i wierzytelność
przysługująca od Pana Jana K. w dalszym ciągu stanowi składnik
niepodzielonego majątku wspólnego byłych małżonków. Jeżeli majątek został
bowiem podzielony i wierzytelność została przyznana jednemu z byłych
małżonków, to ten też małżonek jest też obecnie uprawniony do jej
dochodzenia.
Obowiązujące przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, co do zasady, nie
nakładają obowiązku uzyskiwania zgody drugiego małżonka na dokonanie
czynności zarządu majątkiem wspólnym. Zgodnie z art. 36 par. 2 kro, każdy
z
małżonków może samodzielnie zarządzać majątkiem wspólnym, chyba, że inne
przepisy tegoż kodeksu stanowią inaczej. Wykonywanie zarządu majątkiem
obejmuje czynności, które dotyczą przedmiotów majątkowych należących do
majątku wspólnego, w tym czynności zmierzających do zachowania tego
majątku
(za takie też czynności należy bez wątpienia uznać działania mające na
celu
odzyskanie pożyczonej kwoty). Wyjątki od tej zasady znajdują się w art. 37
par. 1 kro i dotyczą one:
1) czynności prawnych prowadzących do zbycia, obciążenia, odpłatnego
nabycia
nieruchomości lub użytkowania wieczystego, jak również prowadzących do
oddania nieruchomości do używania lub pobierania z niej pożytków,
2) czynności prawnych prowadzących do zbycia, obciążenia, odpłatnego
nabycia
prawa rzeczowego, którego przedmiotem jest budynek lub lokal,
3) czynności prawnych prowadzących do zbycia, obciążenia, odpłatnego
nabycia
i wydzierżawienia gospodarstwa rolnego lub przedsiębiorstwa;
4) darowizn z majątku wspólnego, z wyjątkiem drobnych darowizn zwyczajowo
przyjętych.
W powyższych przypadkach wymagana jest zgoda drugiego małżonka. W
analizowanej sytuacji zgoda drugiego małżonka nie jest więc konieczna.
Zastrzec należy, że drugi małżonek posiada prawo sprzeciwu odnośnie
czynności zarządu majątkiem wspólnym zamierzonej przez drugiego małżonka;
sprzeciw taki jest skuteczny wobec osoby trzeciej jedynie wtedy, jeżeli
osoba ta mogła się z nim zapoznać przed dokonaniem czynności prawnej.
Wówczas zachodzi potrzeba zwrócenia się do sądu o zezwolenie na dokonanie
czynności.
Reasumując, jeżeli w przedmiotowym stanie faktycznym przed podpisaniem
umowy
cesji cesjonariusz nie ma wiedzy o sprzeciwie wyrażonym przez drugiego
małżonka co do zawarcia tejże umowy, to nie ma przeszkód do zawarcia umowy
cesji wierzytelności jedynie przez jednego z małżonków.
Powrót