Przedawniony dług
27.11.2010 r.
Pytanie: W roku 1999 od października podjęłam studia na wyższej uczelni - płatne.
Opłaciłam wymagane wpisowe i opłaciłam pierwszy semestr nauki. Jednak po kilku zjazdach doszłam do wniosku, że ten rodzaj studiów mi nie odpowiada i przestałam uczęszczać na zajęcia. Nie uczestniczyłam także w ćwiczeniach - które na studiach są obowiązkowe. Nie przystąpiłam także do egzaminów zaliczających pierwszy semestr. Po prostu nie pojawiłam się więcej na tej uczelni i nie odebrałam z stamtąd dokumentów.
Gdzieś w czerwcu tego roku (2010) z uczelni przyszło do mnie pismo wzywające do zapłaty zaległości. Jeśli nie wpłacę tych pieniędzy moje zadłużenie zostanie sprzedane.
Nadmienię że w przeciągu tych lat zmieniłam nazwisko i miejsce zamieszkania, a pismo przyszło pod dawny adres i na nazwisko panieńskie. Wysłałam im odpowiedz że zgodnie z przepisami prawa cywilnego na które powoływała się uczelnia zadłużenie te uległo przedawnieniu, podałam także swoje nowe dane i adres do kontaktu.
Po wysłaniu tego pisma nie było żadnej odpowiedzi. Jednak w listopadzie otrzymałam kolejne pismo ( na moje stare dane osobowe i stary adres) z informacją, że wierzytelność została sprzedana i jest to ostateczne wezwanie do zapłaty.
Czy uczelnia miała prawo tak postąpić? Ja tego listu mogłam w ogóle nie otrzymać, a oni mi piszą że sprawa zostanie skierowana do sądu po 11 latach.
Porada: Nie ma przeszkód do sprzedaży przedawnionego zobowiązania czyli długu. Przedawniony dług wciąż istnieje jednak jeżeli wierzyciel skieruje dochodzenie takiego roszczenia na drogę sądową to po otrzymaniu nakazu zapłaty dłużnik może wnieść sprzeciw a w nim podnieść właśnie zarzut przedawnienia i powództwo zostanie oddalone.
Powrót