Windykacja kredytów i pożyczek - wywiad z Robertem Grabowskim właścicielem firmy windykacyjnej Grabowski Inkasso.
25.06.2009 r.
Kredyty.aid.pl: Z naszych ustaleń wynika że Pana firma jest jedną z niewielu w Polsce zajmującą się także windykacją długów od osób prywatnych, w tym długów wynikających z zaciągniętych kredytów i pożyczek, czy to prawda?
Robert Grabowski: Częściowo. Nie prowadzimy windykacji dla banków w związku z czym nie windykujemy kredytów. Nigdy nie zabiegałem o klientów z sektora bankowego, nie znam specyfiki windykacji kredytów. Wiem natomiast, że banki niechętnie udzielają kredytów bez uzyskania stosownego, w miarę pewnego i o wystarczającej wartości, zabezpieczenia. Gdy idzie o wysokie kwoty, to najczęściej w postaci wpisu do hipoteki nieruchomości należącej do kredytobiorcy. W ten sposób bank wystarczająco zabezpiecza sobie skuteczną egzekucję kredytu gdyż nawet jeżeli kredytobiorca ma także innych wierzycieli którzy przyłączą się do egzekucji z nieruchomości, to i tak kredytowa wierzytelność banku ma pierwszeństwo w zaspokojeniu, jako że zabezpieczona jest właśnie hipoteką. Akurat ten aspekt jest mi dobrze znany gdyż często kiedy mamy zamiar skierować egzekucję do nieruchomości dłużnika to okazuje się że jest tam wpis banku na jej hipotece. Dlatego banki dałyby sobie w takich wypadkach radę bez pomocy firm windykacyjnych a skoro jednak współpracują z nimi to zapewne licząc na to, że dłużnik pod wpływem presji z ich strony dobrowolnie spłaci przeterminowany kredyt przez co nie dojdzie do nieraz bardzo długo ciągnącego się postępowania egzekucyjnego prowadzonego przez komornika. Postępowanie egzekucyjne do nieruchomości może trwać bardzo długo, może nie być chętnych do jej kupna szczególnie jeśli chodzi o dom lub mieszkanie w którym dłużnik wraz z rodziną mieszka. Bank może co prawda przejąć taka nieruchomość na własność po drugiej bezskutecznej licytacji ale problem z lokatorami pozostaje, aby się ich pozbyć trzeba im załatwić lokal zastępczy. Gorzej przedstawia się sytuacja i statystyki jeżeli chodzi o kredyty gotówkowe czyli po prostu pożyczki udzielane przez banki. Czasem udzielane są wyłącznie na podstawie zaświadczeń o dochodach, które są często fałszywe, podrobione. W takich wypadkach banki miewają poważne problemy z odzyskaniem pieniędzy kiedy to okazuje się, że fałszerz nie posiada żadnego mienia ani dochodów.
Kredyty.aid.pl: A pożyczki, czy Pana firma prowadzi windykację pożyczek od osób prywatnych?
Robert Grabowski: Tak, to prawda prowadzimy windykację takich roszczeń. I rzeczywiście z tego co mi wiadomo, większość firm windykacyjnych nie przyjmuje zleceń na windykację należności od osób prywatnych, w tym także z tytułu pożyczek udzielonych nie przez banki ale przez inne osoby prywatne.
Kredyty.aid.pl: Jak Pan myśli, dlaczego?
Robert Grabowski: Może dlatego, że generalnie osoby prywatne windykuje się trudniej niż podmioty gospodarcze. Dłużnika prywatnego częściowo chroni ustawa o ochronie danych osobowych, trudniej prowadzić windykację bezpośrednią. Firma jak to firma - drzwi są otwarte od rana do popołudnia lub nawet wieczora i mogą do niej wejść nie tylko klienci ale i windykatorzy. Inaczej w przypadku prywatnego mieszkania osoby prywatnej. W przypadku windykacji niezwróconej pożyczki lub innego zobowiązania gdy dłużnikiem jest osoba prywatna o wiele częściej kierujemy pozew o zapłatę niż ma to miejsce w przypadku windykacji podmiotów gospodarczych kiedy to dość często udaje się odzyskać dług z faktur na drodze przedsądowej. Firmy windykacyjne doskonale o tym wiedzą. Gdy trzeba skierować pozew do sądu pojawia się dla nich problem gdyż trzeba zapłacić koszty procesowe a klient - wierzyciel często nie chce wykładać pieniędzy na ten cel, często po prostu tych pieniędzy nie ma i to zwłaszcza gdy wierzycielem jest osoba prywatna a więc np. gdy kolega udzielił pożyczki koledze.
Kredyty.aid.pl: Pana firma kredytuje klienta w zakresie kosztów procesowych?
Robert Grabowski: Nie, moja firma po prostu opłaca koszty procesu, na nasze ryzyko. Nie żądamy od klient ich zwrotu gdy windykacja okaże się bezskuteczna. Jednak generalnie takie ryzyko się opłaca gdyż dzięki temu mamy sporo zleceń.
Kredyty.aid.pl: Czy często windykacja prywatnej pożyczki okazuje się bezskuteczna?
Robert Grabowski: Na pewno częściej jest bezskuteczna niż windykacja kredytu który jest zabezpieczony hipoteką, lub umową przewłaszczenia rzeczy albo pojazdu albo gdy występuje poręczyciel którego można wezwać do zapłaty kredytu i od którego spłatę kredytu można egzekwować gdy kredytobiorca nie kwapi się do zwrotu pieniędzy. Bardzo często osoby prywatne udzielają w nadmiernym zaufaniu innym osobom pożyczek bez żadnego zabezpieczenia, często nie mają w ogóle wiedzy, czy pożyczkobiorca dysponuje jakimkolwiek majątkiem, mieniem, czy i jakie osiąga dochody. Czasem są to dla komornika beznadziejne sytuacje gdyż okazuje się że dłużnik nic oficjalnie nie posiada. Często pożyczkobiorcy oferują wystawienie weksla co powoduje wzrost jego wiarygodności u osoby proszonej o udzielenie pożyczki. Jednak co komu po wekslu i to kiedy wystawca nic wartościowego oficjalnie na siebie nie posiada? Nakaz zapłaty można uzyskać i bez weksla, tylko na podstawie samej pisemnej umowy pożyczki albo na podstawie pisemnego zobowiązania się pożyczkobiorcy do zwrotu pieniędzy. Tylko że prawomocny nakaz zapłaty albo wyrok to jeszcze nie pieniądze. Często też zgłaszają się do nas osoby które były żyrantami kredytu lub pożyczki i bank wobec niemożności wyegzekwowania roszczenia od kredytobiorcy, zażądał spełnienia roszczenia właśnie od żyranta. Jeżeli ten spłacił kredyt za kredytobiorcę albo po prostu wyegzekwowano od niego te pieniądze, wówczas może on żądać od kredytobiorcy, aby mu je zwrócił. Tyle że właśnie często okazuje się że ów jest nieściągalny, ale z taką ewentualnością żyrant powinien się już wcześniej liczyć, bo skoro został poproszony o poręczenie kredytu to widać sam dłużnik nie przedstawiał dla banku wystarczającej zdolności kredytowej.
Kredyty.aid.pl: Jak więc w Pana firmie radzicie sobie Państwo z takimi przypadkami?
Robert Grabowski: Czasem sobie po prostu nie radzimy, nie ma się czego wstydzić. Jednak gdy dysponujemy już tytułem wykonawczym przeciwko dłużnikowi to komornicze postępowanie egzekucyjne nie musi być jedyną drogą windykacji.
Kredyty.aid.pl: Co konkretnie ma Pan na myśli? To zabrzmiało trochę złowrogo.
Robert Grabowski: Mam na myśli sposoby w zakresie windykacji niekonwencjonalnej, ale nie złowrogiej tylko w postaci niekonwencjonalnego wykorzystania prawa albo inaczej - nie wchodzenia w konflikt z prawem. Jednak to już są sposoby których nie chcę ujawniać i to także dlatego, aby ktoś nie próbował niewłaściwie z nich skorzystać, nie mając doświadczenia i wsparcia, doradztwa ze strony prawników. Poza tym jednak chcę zaznaczyć że nasza firma stara się wspomagać informacyjnie komornika w postępowaniu egzekucyjnym. Prowadzimy wywiad gospodarczy o dłużniku, zasięgamy o nim języka, itp. Bywa że natrafiamy na skrywany przezeń składnik majątku, np. nawet na nieruchomość w innej części kraju. Wtedy często nawet nie dochodzi do licytacji takiej nieruchomości gdyż dłużnik dokonuje dobrowolnej zapłaty aby nie stracić nieruchomości.
Kredyty.aid.pl: A czy za niezwrócenie pożyczki można pójść do więzienia?
Robert Grabowski: Ma Pani na myśli oszustwo czyli wyłudzenie. Trzeba by najpierw w postępowaniu karnym udowodnić dłużnikowi zamiar niezwrócenia pożyczki już w momencie jej zaciągnięcia. Udowodnienia takiego zamiaru może być trudne zwłaszcza jeżeli w chwili zaciągnięcia pożyczki dłużnik był wypłacalny. Dłużnicy w takich wypadkach bronią się zwykle twierdząc, ze nigdy nie mieli zamiaru oszukać pożyczkodawcy a niezwrócenie pożyczki to efekt trudnej sytuacji finansowej w której niespodziewanie następnie się znaleźli. Łatwiej wykazać zamiar oszustwa gdy dłużnik już wcześniej, przed zaciągnięciem pożyczki był niewypłacalny, gdy miał i inne długi, których nie spłacał, których komornik nie był w stanie wyegzekwować; można dowodzić iż wiedział że nie będzie miał z czego oddać. Znając jednak z praktyki podejście organów ścigania w tego typu sprawach, nie liczyłbym na miejscu pokrzywdzonych na to, że postępowanie karne pomoże im odzyskać pieniądze. Tego typu sprawy są często umarzane o ile w ogóle dojdzie do wszczęcia postępowania (często organy ścigania odmawiają wszczęcia postępowania). Spotkałem się jednak z przypadkami kiedy dłużnikowi przedstawiono zarzuty. Groźba odsiadki czasem robi swoje i dłużnik zwraca pieniądze, przynajmniej w części. Nieco paradoksalnie w takich przypadkach dla pokrzywdzonego pożyczkodawcy lepiej będzie jeżeli oskarżony (który nie oddał pieniędzy pomimo przedstawienia mu prokuratorskich zarzutów) otrzyma karę pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres próby niż bezwzględną karę do odsiadki w więzieniu. Lepiej dlatego, że sąd, orzekając karę w zawieszeniu orzeka też obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przez oskarżonego, a więc zobowiązuje go do zwrotu pieniędzy z tytułu wyłudzonej przez oskarżonego pożyczki. Jeżeli w okresie próby dłużnik nie odda pieniędzy, sąd może mu odwiesić wykonanie kary pozbawienia wolności. Jest to niemiła perspektywa często skutecznie mobilizująca dłużnika do zwrotu pożyczki albo bankowego kredyty gotówkowego.
Kredyty.aid.pl: Dziękujemy za rozmowę.
powrót do góry